ArtykułyStrona główna

Trump zrobił Kevinowi Warshowi prezent. Zdjął z niego ciężar narracji o konieczności podwyżki stóp przez Fed

Deeskalacja na Bliskim Wschodzie zdjęła z nowego szefa Fed ciężar tłumaczenia,
dlaczego nie należy już teraz podnosić stóp. Rynek coraz wyraźniej dopuszczał
scenariusz bardziej jastrzębiego Fed niż jeszcze wiosną. Wyceniano nawet dwie
podwyżki stóp procentowych, co pewnie byłoby bardzo niekomfortowe dla nowego
szefa FOMC i administracji Trumpa. Dziś, po ogłoszonym porozumieniu z Iranem presja
z rynku ropy zacznie słabnąć, a utrzymanie stóp bez zmian przestaje wymagać
skomplikowanej obrony. To jednak nie zmienia faktu, że tydzień banków centralnych
pozostaje jednym z najważniejszych testów dla dolara, jena, funta i globalnego apetytu
na ryzyko w tym kwartale.

Najważniejszy punkt tygodnia przypada na środę, 17 czerwca, gdy decyzję ogłosi Fed.
Bazowy scenariusz rynku jest bardzo jasny, stopy w USA powinny pozostać w
przedziale 3,50-3,75 proc. Po mocnych danych z rynku pracy i podwyższonej inflacji
rynek praktycznie wycofał się z myślenia o rychłych obniżkach, ale jednocześnie nie
dostał jeszcze wystarczająco twardych argumentów, by wyceniać ruch już teraz w górę
(niczym EBC). Właśnie dlatego sama decyzja może mieć mniejsze znaczenie niż
konferencja Warsha i nowy zestaw projekcji. Inwestorzy będą patrzeć przede wszystkim
na to, czy Fed usuwa resztki wcześniejszego nastawienia na łagodzenie i czy nowe
kropki pokazują, że bank centralny chce przeczekać drugą połowę roku z twardszym
nastawieniem do inflacji, czy może pokaże neutralne nastawienie.

Z perspektywy rynku to nie jest klasyczny Fed, który decyduje tylko o poziomie stóp. To
raczej Fed, który ma rozstrzygnąć, czy ostatni wzrost rentowności i siły dolara był
jedynie reakcją na szok energetyczny, czy początkiem bardziej trwałego przestawienia
oczekiwań. Jeśli Warsh zabrzmi ostrożnie, ale nie jastrzębio, dolar może oddać część
ostatniego umocnienia. Jeśli jednak podkreśli ryzyko utrwalenia inflacji i zostawi otwartą
furtkę do zacieśnienia później, rynek może potraktować środowy komunikat jako sygnał,
że obniżki w USA są odłożone dużo dalej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu.
Jednak to raczej nie jest scenariusz bazowy administracji Trumpa. Nie po to kończy się
wojnę na kilka dni przed posiedzeniem, aby liczyć na jastrzębi przekaz, wręcz
odwrotnie.

Dzień wcześniej, we wtorek 16 czerwca, uwagę przyciągnie Bank Japonii.

Tu układ jest niemal odwrotny niż w USA, bo rynek znacznie mocniej skupia się na
samym ruchu niż na pytaniu, czy coś się wydarzy. Dominującym scenariuszem
pozostaje podwyżka o 25 pb do 1 proc., czyli do najwyższego poziomu od 1995 roku.
To byłby kolejny krok w odchodzeniu od bardzo łagodnej polityki i jednocześnie próba
odpowiedzi na słabego jena oraz presję kosztową w gospodarce. Wycena rynkowa i
sondaże ekonomistów już wcześniej przesunęły się wyraźnie w stronę takiego ruchu,
więc kluczowe będzie nie tylko to, czy BoJ podniesie stopy, ale też jak opisze ścieżkę
na drugą połowę roku.

Jeśli Tokio podniesie koszt pieniądza, a jednocześnie zasygnalizuje ostrożność co do
kolejnych ruchów, reakcja jena może być ograniczona. Jeśli natomiast komunikat
pokaże gotowość do dalszej normalizacji, rynek może ponownie podbić oczekiwania na
dojście do 1,25 proc. jeszcze przed końcem roku. To szczególnie ważne dlatego, że jen
pozostaje jedną z walut najbardziej wrażliwych na różnicę między stopami w Japonii i w
USA. W praktyce wtorkowa decyzja BoJ może więc ustawić tło pod środowy Fed.

Czwartek, 18 czerwca, przyniesie kumulację decyzji poza USA.

Bank Anglii prawdopodobnie utrzyma stopę na poziomie 3,75 proc., ale to nie będzie
raczej neutralna pauza. Rynek coraz wyraźniej dopuszcza scenariusz, w którym
brytyjski bank centralny pozostawi mocno uchyloną furtkę do podwyżki później, jeśli
inflacja i płace nie wyhamują. Środowy odczyt CPI z Wielkiej Brytanii będzie tu
kluczowy, bo może przesądzić, czy czwartkowy komunikat zostanie odczytany jako
zwykłe przeczekanie, czy jako pauza przed możliwym ruchem jesienią. Dla funta to
istotna różnica.

W tym samym dniu decyzję ogłosi też SNB. Szwajcarzy wydają się dziś najmniej
skłonni do zaskoczenia. Przy stopie na poziomie 0 proc., niskiej inflacji i silnym franku
bazowym scenariuszem pozostaje brak zmian. W tym przypadku rynek bardziej będzie
szukał wskazówek dotyczących waluty i ewentualnej gotowości do interwencji niż
sygnału o zmianie kosztu pieniądza. Innymi słowy, to raczej bank, który ma stabilizować
otoczenie, a nie je komplikować.

Ciekawiej wygląda sytuacja w Norwegii.

Norges Bank zaskoczył już w maju wcześniejszą od oczekiwań podwyżką do 4,25
proc., więc teraz najbardziej prawdopodobna wydaje się pauza. Nie byłaby to jednak
pauza gołębia. Uporczywa inflacja bazowa sprawia, że bank centralny może chcieć
utrzymać jastrzębi ton i przypominać rynkowi, że kolejny ruch w górę nadal pozostaje
możliwy, jeśli presja cenowa nie osłabnie. Dla korony norweskiej i lokalnego rynku stopy
ważne będzie więc nie tylko to, co bank zrobi teraz, ale czy utrzyma wysoką wycenę
dalszego zacieśnienia.

Zatem podsumowując najmocniej wyceniona jest podwyżka w Japonii. Największą
zdolność do przestawienia globalnych oczekiwań ma Fed, mimo że sam nie powinien
ruszać stóp. Bank Anglii i Norges Bank prawdopodobnie wybiorą pauzę, ale z
zastrzeżeniem, że walka z inflacją nie jest jeszcze zakończona. SNB pozostaje
najbardziej przewidywalny. Dodatkowo wygląda na to, że deeskalacja geopolityczna
daje części banków centralnych więcej przestrzeni na przeczekanie bez konieczności
natychmiastowego zaostrzania polityki, jak zrobił to EBC.

Daniel Kostecki
CMC Markets Polska

Fx-zone

Wszelkie prawa zastrzeżone, linkowanie dozwolone. Kopiowanie, powielanie tekstu na inne strony internetowe zabronione. Chcesz coś wykorzystać, przedrukować, skontaktuj się redakcją Fx-Zone.Przedstawiona analizy, komentarze, poglądy i oceny są wyrazem osobistych subiektywnych poglądów autora i nie maja charakteru rekomendacji. Poglądy te jak i inne treści raportów, nie stanowią "rekomendacji" lub "doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane ponosi inwestor.Polityka prywatności: https://fx-zone.pl/polityka-prywatnosci/polityka-prywatnosci/

Share via
Copy link
Powered by Social Snap