Hydraulika systemu finansowego a Bitcoin. Czy odblokowana płynność zwiastuje nowe ATH?
Patrząc na dane płynące bezpośrednio z Rezerwy Federalnej oraz wolumeny z rynku repo,
wyłania się obraz, który może być kluczową potencjalną wskazówką na pierwszy kwartał 2026
roku. Korelacja między płynnością dolara a wyceną Bitcoina jest niezaprzeczalna, a obecna
dywergencja zdaje się wskazywać, że rynek stoi u progu istotnych rozstrzygnięć.
Jako obserwatorzy rynków często szukamy skomplikowanych narracji, podczas gdy odpowiedź
być może od lat leży w „hydraulice” systemu finansowego USA. Przedstawione założenie
zestawia cenę Bitcoina z sumą rezerw bankowych (WRESBAL) i wolumenem transakcji repo
opartych na stopie SOFR. To nie jest przypadkowy dobór wskaźników – to obraz tego, ile paliwa
faktycznie znajduje się w systemie.
Mechanika opóźnienia, czyli 9 tygodni do reakcji
Analiza danych historycznych z ostatnich lat pozwala wyodrębnić powtarzalny wzorzec, zmiany
w płynności nie przekładają się na cenę Bitcoina natychmiastowo. Z wyliczeń wynika, że
występuje tu średnio 9-tygodniowe przesunięcie (lag).
Pieniądz wpuszczony do systemu potrzebuje czasu, aby przepłynąć przez rynek długu,
instrumenty rynku pieniężnego, aż w końcu „rozleje się” na aktywa o wyższym profilu ryzyka
(risk-on), takie jak kryptowaluty, oczywiście jeśli tego pieniądza jest odopowiednio dużo, aby do
nich dotrzeć. To właśnie to opóźnienie obserwujemy teraz, gdy całkowita płynność w USA jest
na swoim ATH, a Bitcoin podnosi się po korekcie.
Dlaczego płynność wyschła pod koniec 2025 roku?
Spadki Bitcoina w minionym roku były logiczną konsekwencją drenażu rezerw. Odbudowa salda
na koncie TGA (Treasury General Account) po zamieszaniu z limitem zadłużenia oraz
polityczny paraliż i shutdown w 2025 roku działały jak odkurzacz, wysysając kapitał z rynku.
Co więcej, część dostępnej płynności została skutecznie zablokowana na rynku repo. Banki,
ograniczone regulacjami bilansowymi, nie były w stanie efektywnie pośredniczyć w handlu, co
sprawiło, że kapitał, nawet jeśli istniał, nie cyrkulował swobodnie. Bitcoin, pozbawiony dopływu
świeżego kapitału, ucierpiał na tym najbardziej.
Przełom regulacyjny i odblokowanie zatorów
Sytuacja uległa diametralnej zmianie na przełomie roku. 12 grudnia Fed, widząc napięcia,
zatrzymał spadek rezerw i uruchomił RMP (Reserve Management Program). Jednak kluczowym
momentem, który może zdefiniować nadchodzące miesiące, jest 1 stycznia 2026 roku i wejście
w życie pilotażu zmian w eSLR (enhanced Supplementary Leverage Ratio). To techniczna, ale
fundamentalna zmiana (pełne wdrożenie od 1 kwietnia). Poluzowanie wymogów kapitałowych
„czyści” bilanse banków, pozwalając im na swobodniejsze operowanie na rynku repo. Być może
właśnie ten ruch odkorkuje zatory płynnościowe, które dusiły rynek w ostatnim kwartale 2025
roku.
Czas na Basis Trade na krypto?
Jeśli założymy, że mechanizm transmisji pieniądza wciąż działa, a nowe regulacje eSLR
faktycznie usprawnią przepływ gotówki, możemy przypuszczać, że Bitcoin ruszy w ślad za
płynnością.
Uspokojenie rynku repo to zielone światło dla funduszy hedgingowych do ponownego otwarcia
strategii basis trade (arbitraż między spot a futures). Wymaga to taniego i dostępnego
finansowania, które prawdopodobnie właśnie wraca na rynek. Choć na giełdzie nie ma
pewników, obecna konfiguracja makroekonomiczna – rosnące rezerwy, odblokowane repo i
historyczny lag czasowy – pozwala przypuszczać, że Bitcoin ma otwartą drogę do nadrobienia
zaległości i to już w tym kwartale. Czy tak się stanie? Tego być może dowiemy się już na
przełomie stycznia i lutego.
Daniel Kostecki
CMC Markets Polska