Apogeum indeksów zmienności a SPX nadal w konsolidacji
Wydaje się, że skala konfliktu przewyższa wcześniejsze założenia, które prawdopodobnie
próbowały dyskontować bardziej strategiczne cele w Iranie bez prawdopodobnie oczekiwania
na tak silny odwet w stronę wszystkich państw Zatoki Perskiej, infrastruktury naftowej, gazowej
oraz cywilnej. Obecny chaos logistyczny i komunikacyjny zdaje się przewyższać nawet
najgorsze scenariusze.
Mimo to kontrakty na amerykański indeks S&P 500 wciąż znajdują się w konsolidacji i to już od
3 miesięcy, przy stale rosnącym indeksie zmienności VIX. Oczekiwana zmienność osiągnęła
wysoce niepokojący poziom ponad 21 punktów. Możliwe, że rynek przygotowuje się na
gwałtowniejsze ruchy kapitału, a asekuracyjne pozycjonowanie staje się coraz bardziej
widoczne.
Potencjalna obrona wsparcia i spadek premii za ryzyko
W przypadku, gdyby główny amerykański indeks akcji nie spadł trwale poniżej kwartalnego
poziomu wsparcia, prawdopodobnie bylibyśmy świadkami niezwykle interesującej dynamiki
popytu. Należy wziąć pod uwagę, że uczestnicy rynku prawdopodobnie intensywnie nabywają
opcje typu put, aby uchronić się przed załamaniem na giełdzie. Koszt zabezpieczeń rośnie
bardzo dynamicznie wraz ze stopniowym wzrostem wskaźnika VIX. Jeżeli rynek akcyjny
utrzyma się powyżej newralgicznych stref obrony, możliwe jest nagłe wystąpienie presji na
znaczny spadek zmienności. Wówczas kapitał zaangażowany w instrumenty pochodne mógłby
gwałtownie tracić na wartości. Wydaje się niezwykle prawdopodobne, że wymusiłoby to na
inwestorach opcyjnych zamknięcie swoich pozycji ubezpieczających, wywołując mechanicznie
popyt.
Mechanizm wyciskania krótkich pozycji na giełdzie
Opisana sekwencja rynkowych zdarzeń bardzo często prowadzi do zjawiska określanego jako
short squeeze. Można przypuszczać, że przymusowe zakupy akcji wywołałyby wysoce
dynamiczny ruch w górę, ponieważ inwestorzy byliby zmuszeni do redukcji swoich nietrafionych
zakładów spadkowych na rynku opcji. Warto przy tym odnotować, że nagły spadek awersji do
ryzyka prawdopodobnie doprowadziłby do drastycznego obniżenia wartości indeksu
zmienności, który w szybkim tempie mógłby spaść o ponad 20 proc. do poziomu blisko 15
punktów. Uspokojenie nastrojów zmotywowałoby kapitał do powrotu w bardziej ryzykowne
aktywa.
Historia reakcji rynku na konflikty zazwyczaj wskazuje na to, że po pierwszej spadkowej reakcji,
przeważnie notowania rozpoczynały kolejny impuls w górę. Czy tak będzie i tym razem?
Daniel Kostecki
CMC Markets Polska